Miejsca, które warto odwiedzić w Polsce - Sanktuarium na Wiktorówkach

Data dodania: 02.04.2019 przez Michał

Dla wielu z nas powoli zbliża się czas, kiedy zaczniemy się zastanawiać „Gdzie by tu pojechać na wakacje/urlop?” Osobiście, bardzo często wybieram góry. Tam właśnie, w trudzie zdobywania kolejnych przełęczy, szczytów czy po prostu wysokogórskich dolin, człowiek ma czas, żeby zastanowić się nad wieloma trapiącymi go problemami. Może odciąć się od szaleńczego pędu życia, poobcować z przyrodą i, co być może najważniejsze, poznać siebie na nowo i zauważyć swoje słabości.

Górale na całym świecie wyróżniają się przywiązaniem do tradycji i religii. W Polsce tą religią jest oczywiście Katolicyzm. Jakże liczne i piękne są podhalańskie kościółki! Większość z nich jest drewniana, część murowana, ale wszystkie - niezwykle klimatyczne. W samych Polskich Tatrach jest kilkadziesiąt miejsc, które można określić jako „miejsca kultu religijnego” – figurki Matki Boskiej umieszczone w skałach jako podziękowanie za uratowanie życia (np. w Dolinie Kościeliskiej) lub na pamiątkę jakiegoś wydarzenia w Kościele (tuż pod przełęczą Zawrat jest figurka Matki Boskiej Zawratowej umieszczona na 50-lecie ustanowienia Dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny), krzyże - umieszczane zwykle na pamiątkę pobytu jakiegoś wyższego duchownego w danym miejscu (Czarny Staw pod Rysami, Siwa Polana), ale jest i jeden z najbardziej znanych krzyży w Polsce – ten na Giewoncie, umieszczony na pamiątkę 1900. urodzin Chrystusa. Są tam również przeróżne małe kapliczki, lecz także duże kaplice, w których odbywają się msze święte (sanktuarium na Wiktorówkach, kaplica w Jaszczurówce, kaplica na Polanie Chochołowskiej), a nawet klasztory: Albertynów i Albertynek (oba mieszczą się w pobliżu Kalatówek).

Większość tych miejsc warto zobaczyć, lecz na szczególną uwagę zasługuje według mnie kaplica na Wiktorówkach – Sanktuarium Matki Boskiej Królowej Tatr. Historia tego miejsca sięga mniej więcej 1860 roku. Wtedy to 14-letnia pasterka z pobliskiej Rusinowej Polany – Marysia Murzańska - miała tu ujrzeć Matkę Boską. Początkowo było to miejsce kultu właściwie tylko okolicznych pasterzy, lecz po około pięćdziesięciu latach zaczęło być miejscem lokalnych pielgrzymek, a w latach 30. i później następowały kolejne rozbudowy kaplicy związane ze wzrostem jej popularności.

Kaplica jest drewniana, zbudowana na kilkumetrowej kamiennej podmurówce, o architekturze typowej dla Podhala. Wnętrze kaplicy również jest drewniane – drewniany ołtarz i rzeźby, ściany i podłoga. Opiekę nad kaplicą sprawują dominikanie. Pod kaplicą znajduje się rodzaj kuchni turystycznej, gdzie zakonnicy częstują herbatą – opłata to symboliczne „co łaska”. Na murze odgradzającym teren sanktuarium od strony szlaku znajdują się tablice. Na nich są umieszczone nazwiska ludzi gór – tych, których nie ma już wśród nas. Większość z nich zginęła robiąc to, co kochali – zginęli w górach. Jest to taki nasz, Polski, symboliczny cmentarz ludzi gór. Po drugiej stronie Tatr, nad Popradzkim Plesem znajduje się dużo rozleglejszy symboliczny cmentarz, o którym być może kiedyś napiszę więcej. Jak dotrzeć do tego sanktuarium? Z Zakopanego musimy się kierować na Morskie Oko – niezależnie od tego, czy jedziemy busem czy samochodem - wszystkie szlaki dojściowe zaczynają się przy tej drodze. Jest kilka szlaków, które prowadzą w te okolice, z czego przy samej kaplicy prowadzi tylko jeden – niebieski szlak z Zazadniej na Rusinową Polanę. Dojście z/na Polanę zajmuje około 10 minut. Sama Polana jest węzłem dla pozostałych szlaków, można na nią dotrzeć również zielonym szlakiem z Wierch Porońca i niebieskim z Palenicy Białczańskiej (początek szlaku nad Morskie Oko). Jest również genialnym punktem widokowym na najwyższe części Tatr. Na Polanie jest prowadzony wypas kulturowy owiec, więc można tam również kupić sery prosto od bacy. Właściwie są jeszcze dwa inne szlaki, które stamtąd odchodzą – zielony na Gęsią Szyję oraz czarny na Polanę pod Wołoszynem, ale to są już dłuższe i bardziej skomplikowane trasy.

Do zobaczenia na szlaku!

Udostępnij artykuł

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten wpis!

Skomentuj wpis!